Screenshot 2020-08-09 TINTIN COLLECTION(5).png
Na tej stronie znajdują się spoilery, które mogą odebrać sporo przyjemności z czytania.

Jesteś pewien, że chcesz tu wejść?

Kiedy znajdziecie tę kartkę, mnie już nie będzie w rakiecie. Mam nadzieję, że jeśli odejdę, wystarczy wam tlenu, by dotrzeć na Ziemię cało i zdrowo. Ja zaś, być może, jakimś cudem się z tego wykaraskam. Wybaczcie mi zło, które wam wyrządziłem.

~ list Wolffa, Spacer po Księżycu

Profesor Frank Wolff - jeden z członków załogi rakiety kosmicznej, były współpracownik profesora Lakmusa i szpieg na usługach pułkownika Jorgena. W części Spacer po Księżycu przypadkiem pozbawia go życia, po czym opuszcza rakietę, by uratować życie pozostałym członkom załogi.

Historia[edytuj | edytuj kod]

Wolff pracował kiedyś w Ameryce, gdzie uzależnił się od hazardu i stracił wszystkie oszczędności. Nieznany instytut badawczy zaproponował mu spłatę długów w zamian za informacje na temat zakładów, w których pracował Frank, na co ten musiał się zgodzić. Po jakimś czasie profesor zdecydował się uciec do Syldawii, by odciąć się od tej sprawy; zaczął pracować w Glombie nad zbudowaniem rakiety i zapomniał o całej historii.

Niedługo przed rozpoczęciem misji kosmicznej zagrożono mu ujawnieniem jego przeszłości jako hazardzisty, o ile nie zgodzi się przekazać wiadomości o projekcie i przemycić Jorgena na pokład rakiety. Wolff, nie mając wyboru, zgodził się. Podczas samej wyprawy kilkukrotnie starał się zabić innych jej uczestników i sfingować wypadek. Wreszcie, pod nieobecność Lakmusa, kapitana, Tajniaka i Jawniaka, pokierował wydarzeniami tak, że Tintin zszedł samotnie do ładowni i został tam ogłuszony przez Jorgena; pułkownik nakazał profesorowi uruchomić silniki. Rakieta, dzięki sabotażowi dokonanemu przez dziennikarza, nie odleciała; bohaterowie stanęli jednak przed problemem braku tlenu dla siedmiorga osób.

Wolff wyjawił swoją historię, po naprawie rakiety został związany i zamknięty w ładowni razem z pułkownikiem. Ten zdołał się uwolnić, gdy policjanci postanowili założyć więźniom kajdanki, i starał się zastrzelić pozostałych członków załogi; Wolff, powstrzymując go, przypadkiem strzelił pułkownikowi prosto w serce. Tintin zdecydował się mu zaufać i pozwolił mu zająć jego miejsce wśród kosmonautów pomimo sprzeciwu kapitana. Profesor, gdy cała załoga straciła przytomność, opuścił rakietę, aby uratować życie pozostałym, pozostawiając list pożegnalny.

Osobowość[edytuj | edytuj kod]

Herge mówił o nim, że jest bardzo inteligentny; ma stopień naukowy w chemii nuklearnej, jest jednak słaby psychicznie.

Poznajemy profesora jako wesołego, otwartego mężczyznę z sercem do swojej pracy. Jest zafascynowany nowoczesną techniką, uprzejmy i bardzo oddany misji.

Pod wpływem swoich trudnych wyborów staje się niepewny i zestresowany; przeraża go historia, w którą się wplątał i zobowiązania, jakie musi wypełnić. Ostatecznie jego szlachetne instynkty zwyciężają: nie zgadza się na pozostawienie na Księżycu pozostałych bohaterów, powstrzymuje pułkownika przed ich zabójstwem i poświęca życie, aby umożliwić im przetrwanie.

Ciekawostki[edytuj | edytuj kod]

  • W początowej wersji komiksu wiadomość Wolffa zostawiona w rakiecie miała mocno pesymistyczny i samobójczy wydźwięk. Kościół wymógł na Hergé, by ten zmienił jej treść i dał czytelnikom nadzieję na cud. Sam autor przyznał później, że nie podobała mu się ta zmiana. Potwierdził, że Wolff doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż wychodząc z rakiety skazywał się na śmierć.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.