FANDOM


Kapitanie, coś mi mówi, że profesorowi zagraża w Genewie niebezpieczeństwo...
Afera Lakmusa (fr. L'Affaire Tournesoul), w innym wydaniu Porwanie profesora Lakmusa, to osiemnasty tom serii Przygody Tintina. Oficjalnie jest uznany za najbardziej detektywistyczny tom serii; Benoît Peeters, autor biografi Herge, uważa go za najlepszy.

Na podstawie komiksu powstał film animowany.

Fabuła Edytuj

Tintin, Miluś i kapitan wybierają się na spacer, podczas którego zaskakuje ich gwałtowna burza; dwójka ludzi śledzi ich na drodze do zamku. W Księżymłynie zaczynają dziać się dziwne rzeczy: szkalne i porcelanowe przedmioty samoistnie się tłuką. Do zamku wprasza się też nadzwyczaj irytujący Serafin Lampion, w którego samochodzie popękały szyby; gdy burza cichnie, nieproszony gośc odjeżdża, po czym z parku dobiega odgłos strzału. Lakmus, nieświadomy wydarzeń, wraca do zamku z dziurą od kuli w kapeluszu; Tintin i kapitan znajdują w parku rannego mężczyznę. Baryłka dzwoni na policję, podczas gdy reporter zostaje przy poszkodowanym; chwilę później ranny prosi go o wodę i - gdy chłopak idzie do Księżymłyna - znika bez śladu. W krzakach natomiast kryje się Lampion, który usłyszał strzały. Zaalarmowana przez Baryłkę policja nie dochodzi do żadnych wniosków.

Następnego dnia Lakmus oznajmia, że wyjeżdża na Kongres Atomistów do Genewy; Tintin zauważa, że tłuczenie szkła ustaje, kiedy profesor jest poza laboratorium i razem z Baryłką wchodzi do środka. W labortorium unosi się zapach tytoniu - jednak Lakmus nie pali. Do środka wbiega zamaskowany mężczyzna, który szybko ucieka; z rozdartej przez Milusia kieszeni wypada mu paczka papierosów i kluczyki do samochodu. Na papierosach widnieje nazwa hotelu, w którym zwykł zatrzymywać się profesor. Kapitan i Tintin, zaniepokojeni całą historią, lecą do Genewy.

W Genewie nie znajdują Lakmusa, jakkolwiek dowiadują się, że miał jechać do Nyonu; kapitanowi nogę podkłada mężczyzna w płaszczu takim samym, jak intruz z laboratorium i niemal dochodzi między nimi do bójki. Dwójka przyjaciół dowiaduje się, że Lakmus kontaktował się z profesorem Topolino mieszkającym w Nyonie i zamawiają taksówkę. Podczas jazdy czarny citroen spycha ich do jeziora; pasażerowie przeżywają i docierają do Nyonu, gdzie ten sam samochód bezskutecznie próbuje ich przejechać. W domu reporter i kapitan znajdują Topolino związanego w piwnicy. Mężczyzna wyjaśnia, że Lakmus pisał do niego, prosząc o rady w sprawie jego projektu; jakiś czas temu poprosił go o spotkanie, twierdząc, że wynalazł straszną broń i musi o tym z nim porozmawiać. Profesor zgodził się, jednak podczas spotkania Lakmus ogłuszył go i związał w piwnicy. Tintin pokazuje Topolinowi zdjęcie Lakmusa, ten jednak nie rozpoznaje mężczyzny. Bohaterowie dochodzą do wniosku, że ktoś musiał podać się za Tryfona i porwać prawdziwego Lakmusa; okazuje się też, że Borys - lokaj Topolina - jest szpiegiem skrajińskim.

Skraińcy podkładają pod dom bombę, licząc na pozbycie się całej trójki; wszyscy jednak wychodzą z sytuacji z życiem. Tajniak i Jawniak odwiedzają wychodzących ze szpitala Tintina i Baryłkę; jak się okazuje, znaleziono rannego z parku. Wyznał jedynie, że jest Syldawianinem i znalazł się w pobliżu Księżymłyna przypadkiem. Tintin i kapitan tej samej nocy ścigają porywaczy Lakmusa nad Jeziorem Genewskim; z rąk Skrajińców profesora odbijają Syldawianie, którzy ogłuszają reportera i uciekają. Przyjaciele gonią ich helikopterem, podczas czego Baryłka kontaktuje się przez radio z radioamatorem, któym jest nikt inny jak Lampion i który jest przekonany, że wszystko to jest żartem, odmawiając wezwania policji. Syldawianie odlatują do własnego kraju z porwanym naukowcem, ich samolot jednak zostaje zestrzelony na terytorium Skrajiny. Tintin i Baryłka natychmiast kierują się do Szohodu. Władze skrajińskie ze Sponszem na czele mają ich jednak na oku i natychmiast eskortują obu do hotelu razem z dwójką szpiegów podających się za tłumaczy. Reporter orientuje się, że są pod obserwacją. Aby uśpić czujność szpiegów, mówi niejasno i niezrozumiale, po czym - podczas kolacji - zamawia szampan i wznosi toast za Skrajinę. Godzinę i cztery butelki później szpiedzy są zupełnie pijani i wyjaśniają, że Sponsz, szef tajnej policji, odpowiada za porwanie Lakmusa.

Armia skrajińska, jak się okazuje, odkryła zastosowanie wynalazku Lakmusa: za pomocą fal ultradźwiękowych są w stanie niszczyć przedmioty na odległość. Jak dotąd nie wynaleźli jeszcze sposobu na niszczenie materiałów solidniejszych niż szkło i porcelana, jakkolwiek planują dalsze badania w tym zakresie.

Tintin i kapitan uciekają z hotelu; ten faktnie uchodzi uwagi policji, która natychmiast wysyła oddziały z pułkownikiem Sponszem na czele na poszukiwanie uciekinierów. Tymczasem przyjaciele, w myśl zasady, że w tłumie ma się największe szanse, by pozostać niezauważonym, wybierają się do opery. Tutaj spotykają Biankę Catasfiore i odwiedzają ją w ej garderobie; kryją się w jej szafie, gdy pułkownik Sponsz wchodzi środka, by złożyć jej gratulacje za występ. W ten sposób podsłuchują, jak mężczyzna wyjaśnia, że ma w kieszeni płaszcza nakaz uwolnienia Lakmusa; profesor nie zostanie jednak wypuszczony, zanim nie poświadczy, że sam przybył do Skrajiny, aby przekazać plany swojego wynalazku armii. Tintin i Baryłka przebierają się za członków Czerwonego Krzyża i wykradają dokumenty z powieszonego w szafie płaszcza, po czym uciekają ze Skrajiny razem z Lakmusem.

Po powrocie do Księżymłyna okazuje się, że Serafin Lampion wprowadził się doń na wakacje i niemal zdemolował ze swoją rodziną cały zamek. Lakmus pali plany swojego wynalazku w fajce kapitana, doprowadzając do małej eksplozji; wściekły kapitan z oparzona twarzą mówi Lakmusowi, że nie wie, co go powstrzymuje przed wygarnięciem do niego z karabinu. Profesor myśli, że Baryłka powiedział szkarlatyna, co początkowo bawi Lampiona - po chwili ten jednak przypomina sobie, że przecież szkarlatyna jest zaraźliwa i wyjeżdża z Księżymłyna.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.